Słuchawki Takstar HD6000

O słuchawkach wszelkiego kalibru już trochę mogliście się u nas naczytać, więc nie powinien Was dziwić powrót do tego tematu, a także powrót do dobrze znanego nam producenta – marki Takstar. Kolejny z modeli, jakie mogliśmy własnousznie (?) przetestować, to słuchawki nauszne Takstar HD6000, czyli wydatek rzędu 200-300 złotych. Czy warto? Już opowiadamy o naszych przeżyciach.

Słuchawki Takstar HD6000 – wrażenia wizualne

TAKSTAR HD 6000Odpakowujemy kartonik z zestawem, a w nim, oprócz samych słuchawek, znajdujemy również pokrowiec, przedłużacz i przejściówkę. Matowa czerń w połączeniu z zielenią dają ładny design, na pałąku widoczny jest też ciekawy wzór, również w kolorze zielonym. Może to przyciągnąć chociażby graczy, czy DJ-ów, do których to docelowo kierowany jest ten model – wygląda to po prostu fajnie. Pokrowiec – szmaciany, co chyba nie jest zbyt dobrym pomysłem dla osób, chcących korzystać z Takstar HD 6000 poza domem. Ale to tylko takie nasze czepialstwo. Przewód plus przedłużacz dają łącznie zasięg ponad pięciu metrów, co ponownie sugeruje nam potencjalne klubowe zastosowanie Takstarów. Zabezpieczone zostały one również wytrzymałą gumą. Czy potrzebujecie takiej konstrukcji słuchawek w domu? Śmiem wątpić. Całość prezentuje się więc naprawdę dobrze, ale trzeba już na tym etapie ważyć Wasze potrzeby, by nie chybić kompletnie z zakupem.

Słuchawki Takstar HD6000 – test

Wygląd słuchawek TAKSTAR HD 6000Zakładamy zestaw na głowę. Producent mówi o pałąku, który ma nie podrażniać głowy użytkownika. Funkcjonalność jak najbardziej racjonalna, przy założeniu, że mamy trafić do muzyków. Trudno mówić tu o jakichś wyjątkowych wygodach, nie spodziewajcie się aksamitnego pałąka, ale rzeczywiście, będzie znacznie wygodniej niż przy użyciu „standardowego”, niemarkowego modelu. Podobnie sprawa ma się z nausznikami, znajdziecie modele dużo gorsze, ale też i dużo lepsze. Jeśli macie taką możliwość przed zakupem, to dobrze będzie po prostu samodzielnie przymierzyć. Dobrze, że zestaw wyposażono w specjalne zapinki, dzięki którym zablokujecie ustawienie całości. Wygodna opcja, jakiej próżno szukać w wielu innych modelach, nawet o podobnej cenie.

Co można powiedzieć o dźwięku w słuchawkach Takstar HD6000? Rzuca się w uszy, o ile można tak to ująć, przede wszystkim dociążony dół. Sprzęt miał być doskonały do muzyki nowoczesnej, elektronicznej, dubstepu i podobnych mu gatunków i rzeczywiście słychać, że tak jest. Do targetu powinno to trafić – DJ-e będą zadowoleni. Na imprezę – jak najbardziej. Nie ma co jednak przesadzać i twierdzić, że Takstar HD6000 to słuchawki do pracy studyjnej, a tak niestety twierdzi producent. Nie porywajmy się w rejony, do których taki sprzęt nie został po prostu stworzony, świadczy o tym już sama cena. Warto jednak wspomnieć jeszcze o dobrym tłumieniu słuchawek Takstar HD6000. Będzie to dobre na zewnątrz, a także, w klubach i na imprezach.

Podsumowanie

Słuchawki Takstar HD6000 to, mówiąc wprost, solidny sprzęt jak na taką półkę cenową. Producent zaadresował go głównie do osób pracujących z muzyką w klubach, czy dyskotekach i pod tym względem słuchawki te nadają się do tego idealnie. Cała konstrukcja i ich funkcje zostały opracowane w sposób na tyle przemyślany i spójny, że do takiego użytkownika model ten zdecydowanie trafi. Jeśli poszukujecie nieco lepszych słuchawek niż bezimienne przeciętniaki na domowe potrzeby i nie macie wysublimowanego słuchu, to również możecie niemal w ciemno kupować. Można by narzekać i mówić choćby o niewielkiej scenie dźwięku, czy zbyt małej liczbie słyszalnych detali, ale trzeba też pamiętać o tym, do czego Takstar HD6000 mają służyć i ile kosztowały. Profesjonaliści po prostu sięgną półkę wyżej, „przeciętni” użytkownicy słuchawek powinni być z tych Takstarów zadowoleni.

>> Jeżeli szukasz powyższych słuchawek znajdziesz je tutaj <<

Comments (1)

tomi

Lip 24, 2018 at 3:55 PM

Jak na tę półkę cenową słuchawki są naprawdę dobre, ale jeżeli stać kogoś żeby dołożyć chociażby z 200zł no to lepiej dołożyć i mieć extra dźwięk. Do użytku domowego są spoko

Reply

Leave a comment