Hej.

Lecimy z kolejnym wpisem i porównaniem sprzętów audio. Zostajemy w tematyce, jaką podjąłem ostatnim razem. Dziś jednak postaram się przybliżyć Wam sprzęt nieco droższy, z wyższej półki niż opisywany poprzednio. Ruszamy!

Dzisiejszy elektroniczny pojedynek to RHA MA750 Wireless vs Mee Audio X7 Plus. Obydwa zestawy to tym razem zestawy douszne, nie nauszne, jak w przypadku tych z poprzedniego wpisu. Sięgamy po słuchawki douszne profesjonalne, nie takie, jakie dołączane są do telefonów, czy przenośnych odtwarzaczy. Producenci reklamują je jako sprzęt dla ludzi aktywnych, sportowców, idealny do słuchania muzyki w miejscach publicznych. Czy tak będzie? Sprawdźmy!

Runda 1 – wygląd

Rozpoczynamy, tak jak poprzednio, nie zagłębiając się w techniczne tajniki, a jedynie patrząc na to, co widać przed i po odpakowaniu urządzeń.

Mee Audio otrzymujemy w okrągłym, rozpinanym futerale. To działa zdecydowanie na plus – nikt nie lubi rozplątywać zaplątywanych przez krasnoludki słuchawek, które wkładamy do kieszeni, czy torby (chyba, że macie jakiś patent, jak można szybko odplątywać kable słuchawek, to dajcie znać!). Można je wygodnie zwinąć, zapiąć i schować – fajnie, wygodne i przydatne rozwiązanie. Same słuchawki wyglądają świetnie, bardzo futurystycznie, z niezależnym od urządzenia źródłowego systemem sterowania głośnością, ale o tym później. Zaczyna się więc rewelacyjnie.

Spójrzmy teraz na drugą stronę ringu i RHA MA750. Tu jest równie futurystycznie i okazale. Nie wiem jak Wam, ale mnie cała konstrukcja wraz z kształtem słuchawek kojarzy się nieco z lekarskim stetoskopem. LED-owy, świecący wskaźnik poziomu baterii – jednym słowem – WOW! Obydwaj producenci zaskoczyli czymś innym, przyznajemy im po punkciku.

RHA MA750 Wireless vs Mee Audio X7 Plus
1-1

Runda 2 – cena

Jak już wspomniałem na początku, opisywany dziś sprzęt jest wyposażeniem z wyższej półki w swojej kategorii. To już poważniejsza inwestycja, dla fanów dobrego dźwięku lub technicznych ciekawostek w słuchawkach. Liczcie się z wydatkiem ponad pięciuset złotych. Czy to plus, czy minus, trudno ocenić. Na pewno jak na swoje możliwości, nie jest to wygórowana cena. Pytanie, jakie możecie sobie jednak postawić, to czy chcecie w ogóle wydawać takie pieniądze na słuchawki do komputera lub smartfona. Zestaw Mee Audio będzie prawdopodobnie o kilkadziesiąt złotych tańszy, więc jeśli chcielibyście szukać pocieszenia w tej kwestii i choć trochę osłodzić sobie ten wydatek, to punkt dla X7 Plus.

RHA MA750 Wireless vs Mee Audio X7 Plus
1-2

Runda 3 – wygoda

Przeanalizujmy, który z zestawów jest wygodniejszy w użytkowaniu. Rozpocznijmy od RHA. Mamy tu coś, co powoli staje się standardem w tego typu słuchawkach, czyli mocowanie słuchawki kablem do góry. Jest też wyciszająca, silikonowa nakładka. Spoglądamy na Mee Audio – tam również to samo. Ważny plus dla obydwu sprzętów – przy dużym narażaniu swojego słuchu w przypadku słuchawek dokanałowych, nakładka wyciszająca hałas i umocowanie słuchawek nienarażające bębenków, to duża ulga, jaką możemy dać naszemu słuchowi. Bluetooth – również obecny w obydwu zestawach. Mikrofon, różne rozmiary nakładek, wytrzymała bateria, pilot do sterowania dźwiękiem bez konieczności użycia do tego urządzenia źródłowego – ciągle pojedynek łeb w łeb. Producenci zapewniają bogate dodatkowe wyposażenie. Przy ruchu jest rzeczywiście wygodnie, możliwość dopasowania rozmiaru nakładek to duży plus – sprawdzone na porannym joggingu! Świecąca dioda w RHA to raczej dodatek z kategorii wyglądu niż praktyki. Sygnalizuje ona poziom baterii kolorem, lecz czy naprawdę ktoś korzysta z tego? Oprócz nowoczesnego designu nie wnosi to zbyt wiele do użytkowania. Może zaskoczyć za to magnes na końcu słuchawek, dzięki któremu łatwo je połączymy i unikniemy wspomnianego wcześniej zaplątania się przewodów. Koniec końców, drobnymi funkcjonalnościami przewagę zdobywa RHA MA 750.

RHA MA750 Wireless vs Mee Audio X7 Plus
2-2

Runda 4 – dźwięk

Rozstrzygający test, czyli podsumowanie tego, jak słyszeliśmy dźwięki w omawianych zestawach. RHA zapewnia nam dźwięk solidny. Jest precyzyjny oraz przestrzenny. Chyba nieco chybiona jest recenzja sprzętu jako dedykowanego audiofilom, gdyż ci zapewne odkryją drobne niedociągnięcia. Myślę, że warto podkreślić jednak właśnie tę przestrzeń, która pozwala spokojnie oglądać filmy lub grać z naprawdę dobrej jakości dźwiękiem. Pod względem muzycznym można się więc trochę zawieść. Miłym zaskoczeniem może być za to nieco większa funkcjonalność słuchawek i ich uniwersalność. Jeśli planowaliście jednak wyłącznie słuchać muzyki przed komputerem w tym zestawie, to chyba warto poszukać sprzętu odrobinę tańszego – niczego nie stracicie.

Mee Audio jak najbardziej spełnia swoją funkcję – zdecydowanie nadaje się do słuchania w warunkach sportu, miasta i generalnie panującego wokół hałasu. Gorzej może być z przestrzenią i niektórymi, konkretnymi gatunkami muzyki, słuchanymi w cichym otoczeniu – przeszkadzać może choćby zbyt uwydatniony bas. Obydwa zestawy są co prawda przystosowane do brzmienia raczej rozrywkowego, lecz RHA oferuje nam tutaj nieco więcej.

RHA MA750 Wireless vs Mee Audio X7 Plus
3-2

RHA MA750 Wireless vs Mee Audio X7 Plus – Podsumowanie

Wynik wyszedł nam 3-2, lecz równie dobrze moglibyśmy to uznać jako 2-2 z lekkim wskazaniem na RHA. Na bieganie, fitness, siłownię – obydwa produkty są bardzo dobre. Jeśli szukacie innych funkcjonalności, to raczej przewagę zyskuje RHA MA750 Wireless. Kosztować będzie jednak nieco więcej od Mee Audio, więc przy mniej wrażliwym słuchu, wystarczy sięgnąć właśnie po X7. Trudno jednak nie zgodzić się z tym, że obydwa sprzęty są naprawdę solidne i do wyszukania w nich minusów potrzebna jest tak naprawdę analiza podobna do tej, którą właśnie przeczytaliście. Z czystym sumieniem mogę polecić zarówno MA750, jak i X7.

Leave a comment